Oczyszczanie organizmu

moje zdrowie w moich rękach
Home » Archive by category 'zdrowy tryb życia'

Kakao zamiast….

April 16th, 2012 Posted in dieta, zdrowy tryb życia

Zamiast czego jak sądzicie? Dowiedziałam się niedawno, że kakao może być świetnym zamiennikiem nie tylko dla kawy, ale i zielonej herbaty. Odkąd to wiem piję je coraz częściej i to z tym większą przyjemnością, że mocny kakaowy napój jest w stanie skutecznie poskromić apetyt na słodycze. Taki napój zawiera znacznie mniej kalorii niż każde ciacho, cukierek czy inne zgubne łakocie. Ba! Taki napój leczy, orzeźwia a nawet poprawia metabolizm. Nie wierzycie? Tak ma być w istocie. Oto co wiemy o kakao:

Skład i właściwości zdrowotne

Kakao pozyskiwane z nasion kakaowca jest bardzo bogate w najrozmaitsze składniki odżywcze. To jeden z produktów o wyjątkowo zróżnicowanym składzie biochemicznym. Dzięki temu można w zasadzie uznać, że kakao dobrze robi na wszystko co miałaby potwierdzać doskonała kondycja przedstawicieli plemienia, którego członkowie praktycznie nie chorują dzięki temu, że wypijają tygodniowo ok. 40 filiżanek kakao. Ale perspektywa prawda? Już w tym momencie, zanim przystąpicie do dalszej lektury możecie sobie przygotować jedną filiżankę. Znajdą się w niej:

  • minerały takie jak wapń, żelazo, fosfor i magnez, które odgrywają kluczową rolę w codziennym funkcjonowaniu współczesnego człowieka a to głównie przez to, że cierpimy na ich permanentne niedobory w diecie,
  • witaminy takie jak A i E (witaminy młodości) oraz witaminy z grupy B niezwykle ważne m.in. dla naszego układu nerwowego, ale też i dla stanu naszej cery (trądzik!),
  • tryptofan, którego głównym dostarczycielem w naszej diecie jest mięso, bo w świecie roślinnym związek ten występuje rzadko i raczej w niewielkich ilościach, w kakao jest go sporo, a ponieważ tryptofan jest prekursorem serotoniny (neuroprzekaźnika odpowiadającego m.in. za nasz nastrój) tym bardziej warto o nim pamiętać,
  • fenyloetyloaminę czyli związek, który zyskał miano czekoladowej amfetaminy. Fenyloetyloamina należy do grupy endorfin i podobnie jak inne endorfiny działa pobudzająco i wzmaga uczucie radosnego podekscytowania. Nic więc dziwnego, że czekolada jak nic innego na świecie poprawia nasz nastrój,
  • epikatechina, katechina i procyjanidyna, które są związkami z grupy flawonoidów, związkami niezwykle ważnymi z punktu widzenia naszego serca. Pozytywny wpływ kakao na serce zauważono już w XVIII wieku, a współczesna nauka to potwierdza. Flawonoidy zawarte w kakao i czekoladzie obniżają ryzyko zachorowania na miażdżycę, rozrzedzają krew zapobiegając powstawaniu zakrzepów oraz rozkurczają mięśnie otaczające tętnice. Wszystko to przyczynia się do usprawnienia krążenia. Dodam jeszcze, że związki te podobnie jak wymienione wyżej witaminy są jednocześnie silnymi przeciwutleniaczami, a po co nam przeciwutleniacze? To pewnie wiecie – zwalczają wolne rodniki stopniowo, wraz z wiekiem, coraz bardziej korodujące nasze ciało. WAŻNE: kupując jakieś produkty czekoladowe lub kakaowe musicie jednak liczyć się z tym, że mogą być one pozbawione flawonoidów, bowiem związki te nadają kakao i czekoladzie charakterystyczną goryczkę. Goryczki tej nie ma w kakao instant dlatego akurat takich produktów radzę unikać,
  • podobnie jak zielona herbata kakao również może obniżać ryzyko wystąpienia próchnicy (epikatechina), ale obniża je oczywiście jedynie wtedy, gdy napoju nie posłodzimy lub gdy zjemy tradycyjną gorzką czekoladę, dodatek cukru niweluje ochronny, przeciwpróchniczy wpływ kakao,
  • kakao zawiera też alkaloidy w postaci kofeiny i teobrominy. Teobromina pobudza pracę nerek podczas gdy kofeina działa stymulująco na układ nerwowy. Niektórzy twierdzą wręcz, że zawartość tych związków sprawia iż kakao (czekolada) działa uzależniająco, ale wpływ ten trudno potwierdzić,
  • zawartość kofeiny, wspomnianej wyżej epikatechiny i kwasów MUFA sprawiają, że czekolada (kakao) ułatwia odchudzanie. Oczywiście efekt ten osiągniemy jedynie wtedy, gdy skupimy się na gorzkiej, dobrej jakościowo czekoladzie i gorzkim, dobrym jakościowo kakao. Ja osobiście wypijam ostatnio bardzo gęste kakao ze śmietanką zamiast mleka (śmietana wydaje się bardziej naturalna) unikając kakao odtłuszczonego bo i takie można już u nas kupić. Filiżanka takiego zawiesistego napoju jest w stanie nie tylko mnie nasycić, ale i lekko pobudzić i ochronić przed napadami wilczego głodu czy obżarstwa. Wróćmy jednak na chwilę do kwasów MUFA – to kwasy tłuszczowe jednonienasycone. Pomagają ponoć spalić tkankę tłuszczową w okolicy brzucha. Z tego względu chyba też warto wypróbować kakao.

Na koniec dodam jeszcze, że dzięki członkom plemienia Kuna z Panamy (to tajemnicze plemię, o którym wspominałam już wcześniej) wiadomo, że kakao może zapobiegać demencji, bo członkowie plemienia Kuna praktycznie na nią nie cierpią. Można więc uznać je również za swego rodzaju eliksir młodości. Kakao uważane jest również za jeden z najsilniejszych naturalnych afrodyzjaków, a jego działanie (tj .korzystny wpływ na potencję) miał doceniać sam Casanova znany ze swoich miłosnych podbojów. Jeśli do tego wszystkiego uświadomimy sobie, że tradycyjnie kakao nazywane jest napojem bogów cóż pozostaje… pić je i pić na zdrowie. Oczywiście kakao dobrej jakości a nie napoje kakaowe, które z prawdziwym napojem bogów mają niewiele lub nic wspólnego.

PS Przy okazji Światowego Dnia Czekolady w sieci pojawiły się publikacje obalające mity nt. czekolady i kakao. Mity te mieli obalać naukowcy. Po wnikliwej lekturze tych tekstów stwierdziłam jedno: naukowcy znowu dali ciała, bo niczego nie wyjaśnili deprecjonując jedynie wartości odżywcze kakao i czekolady i chwaląc je za walory smakowe. Poziom naukowych „dyskusji” w mediach, nawet tych poświęconych nauce, uważam za żenujący.

Surowizna na zdrowie czyli dieta japońska

March 19th, 2012 Posted in zdrowy tryb życia

Kojarzycie pewnie doskonale, że w trakcie stosowania większości oczyszczających głodówek zaleca się wypijanie sporych ilości świeżych soków warzywnych i owocowych. Skoro tak pomyślałam, że może surowizna jest jednym z lepszych rozwiązań dla naszych problemów dietetycznych i, co za tym idzie, może należałoby zmienić nieco dietę zbliżając ja na przykład do diety japońskiej. Przechodzenia na dietę typową dla Japończyków nie polecam, bo po pierwsze żyjemy w zupełnie innych warunkach, a po drugie przy wszystkich swoich zaletach zdrowotnych dieta ta wcale nie jest tak doskonale zbilansowana jak mogłoby się nam wydawać. Faktem jest, że Japończycy w zasadzie nie mają problemów z nadwagą czy otyłością, ale miewają problemy z tarczycą, z układem pokarmowym i permanentnymi niedoborami niektórych witamin co u mężczyzn przekłada się na przykład na łysienie. Dlatego jeśli już chcemy jakoś tę dietę wykorzystać warto zaczerpnąć z niej to co najlepsze przekonwertowując niejako nasze produkty spożywcze (tradycyjnie obecne w naszej kuchni) na modłę japońską, ale (uwaga!) też nie do końca.

Japończycy hołdujący tradycji

Japończycy hołdujący tradycji tj. odżywiający się tradycyjnymi japońskimi pokarmami żyją dłużej niż zdecydowana większość innych nacji (zajmują drugie miejsce na świecie pod względem żywotności) i rzadziej chorują. Poza zawodnikami sumo niemal bez wyjątku zachowują też oni szczupłe, bardzo ładne sylwetki przy czym Japończycy wcale nie są znani z jakiejś szczególnej aktywności. Owszem ci przedstawiciele tej nacji, którzy przeprowadzili się w inne rejony świata miewają problemy z nadwagą i doskwierającymi nam chorobami (plagami naszej cywilizacji), ale zauważcie, że są to osoby, które w mniejszym lub większym stopniu przystosowały się o naszego stylu życia. Adaptując się straciły coś swojego – kilka lat istnienia i szczupłe sylwetki.

Fenomen kuchni japońskiej: kultura jedzenia

Wszystko to, o czym napiszę poniżej, może nie miałoby nawet wielkiego znaczenia gdyby nie fakt, iż Japończycy znani są z rytuałów. Przygotowywanie posiłków i ich zjadanie są takimi rytuałami, którym naród ten w sposób szczególny zwykł hołdować. Może i nam wystarczyłoby zacząć odżywiać się według nieco innego wzoru. Zamiast w pośpiechu „hapać” kęsy byle czego, byle jak przyrządzonego, powinniśmy się delektować, ale tak nie robimy? Dlaczego? Zbawi nas te dziesięć minut więcej? Nie sądzę. Samo jedzenie pałeczkami opóźnia proces spożywania pokarmu, może warto byłoby poeksperymentować z takimi sztuczkami? Jak myślicie?

Odrobinkę podgotować, czyli al dente rządzi

Wiele potraw w naszej tradycyjnej kuchni jest gotowana tak długo, że całkowicie zmienia się struktura przygotowywanych w ten sposób produktów spożywczych. Ziemniaki musimy wszak rozgotować, bigos (kapustę) gotujemy godzinami, pierogi przyrządzamy z wcześniej obrobionych produktów, mielone i schabowe smażymy w takich warunkach, że nasiąkają tłuszczem, na dodatek przypalamy je i to nad wyraz często, etc. etc. Podobne przykłady można by mnożyć i mnożyć, a przecież nie o to chodzi. Japończycy natomiast gotują wszystko maksymalnie skracając czas tej obróbki. Poszczególne składniki pokarmów zanurzają we wrzątku na moment, a jeśli smażą coś robią to na głębokim, bardzo gorącym tłuszczu i też jedynie przez chwilę. Fajne jest też to, że tam nie gotuje się na zapas. Wszystkie dania, a przynajmniej zdecydowana większość z nich, przygotowywane są tuż przed podaniem, a część wręcz jest tworzona (gotuje się np. w kociołkach) już w trakcie posiłku. Zwróćcie zresztą uwagę na restauracje sushi – jak tam wszystko skrupulatnie podają i przygotowują na naszych oczach. Oczywiście mówię o porządnych knajpkach bo w byle jakich barach też można się nieźle naciąć, ale akurat te pseudo-knajpy nie mają nic wspólnego z prawdziwymi Japończykami.

Co jeść?

Przypuszczam, że już nie raz słyszeliście, że w Japonii rządzi soja i tym to właśnie argumentem zwolennicy soi chcą nas do niej przekonać. Sęk jedynie w tym, że prawdziwy Japończyk zjada śladowe ilości soi i to w postaci fermentowanego produktu. Co ciekawe soja raczej nie jest tam modyfikowana genetycznie. To co znajduje się w naszych produktach spożywczych i co u nas sprzedaje się pod nazwą soi z prawdziwą soją na sposób japoński ma niewiele wspólnego. Tak więc śladowe ilości soi a do tego ryż, który jest podawany w niewielkich miseczkach w postaci ugotowanej do stopnia al dente. Ryż jest twardawy, ale i lekko kleisty dzięki czemu je się go wyjątkowo wygodnie.
Japończycy wypijają hektolitry zielonej herbaty zresztą jak doskonale wiecie picie herbaty również jest tam prawdziwym rytuałem. Do tego dochodzą ryby i owoce morza z algami na czele i to prawdziwa skarbnica składników odżywczych wszelkiej maści i autoramentu. Jedno na co Japończycy narzekać nie mogą to podaż kwasów Omega 3 oraz ilość witamin i minerałów oraz jodu i polifenoli w pokarmach, które zjadają i napojach, które wypijają na co dzień.

Japonki praktycznie nie cierpią na osteoporozę, ale z kolei Japończycy nad wyraz często łysieją. Czy dieta japońska jest dobra? Pewnie nie dla każdego, ale przecież można spróbować. Ja osobiście zachęcam przede wszystkim do uproszczenia pokarmów (to możliwe by zjadać je w postaci jak najmniej „namieszanej” i przetworzonej) i skrócenia czasu obróbki termicznej. Warzywa al dente, przesmażone na głębokiej patelni (lub w woku) na odrobinie imbiru i czosnku to coś, czemu nie potrafię się oprzeć.

Oczyść swój organizm – rozpraw się z zaparciami

Czyż nie jest tak, że wypróżniając się odczuwamy ogromną ulgę? Nie ma się czego wstydzić i czemu zaprzeczać, to całkiem naturalne. Brak wypróżnienia oznacza ociężałość, ból brzucha, wzdęcia i wewnętrzne zatrucia. Regularne wypróżnienia są podstawą dobrego samopoczucia – to oczywiste, a skoro nie wypróżniamy się regularnie … może stąd biorą się wszystkie nasze “fochy” i “muchy w nosie”?
Ze statystyk wynika, że na zaparcia cierpi aż 50% kobiet i około 25% mężczyzn. Osoby te narażone są na wszystkie wymienione wyżej niedogodności, choć zagrożenia wynikające z zaparć są znacznie groźniejsze niż ociężałość czy poczucie “brzusznego” dyskomfortu. Zaparcia to najlepszy sposób na zatrucie organizmu od wewnątrz (resztki i kał zalegające w jelicie ulegają rozkładowi i przenikają do komórek i tkanek innych niż jelita) i jeden z najbardziej niezawodnych sposobów na nabawienie się hemoroidów. Czy ktoś chce mieć hemoroidy? Nie sądzę.

Zaparcia – definicja

Definicja zaparć nie jest niestety zbyt ścisła. O zaparciach mówi się wtedy, gdy do wypróżnień dochodzi rzadziej niż trzy razy w tygodniu. Zdrowe organizmy żyją swoim rytmem i równie dobrze normą może być wypróżnianie trzy razy dziennie jak i oddawanie stolca raz na dzień, czy co drugi dzień. Rzadsze wypróżnienia są już powodem do zmartwień. Szczególnie wtedy gdy stolec jest wydalany z trudem, jest twardy, a po jego oddaniu pojawia się uczucie niepełnego wypróżnienia. Ream more »

Ziołowy detoks: poznaj zioła oczyszczające organizm

Wśród metod oczyszczania organizmu z toksyn najbardziej godne polecenia są programy oparte na naturalnych składnikach roślinnych. Zamiast stosować ryzykowne głodówki, lepiej zaopatrzyć się w zioła, których napary pomogą wzmocnić i oczyścić organizm.

Zanim rozpoczniesz ziołowy detoks, musisz wiedzieć, że na efekty trzeba będzie trochę poczekać. Poznaj też dokładnie działanie poszczególnych ziół, bo choć natura nam pomaga, może też szkodzić. Najczęściej spotykany błąd to stosowanie zbyt dużej ilości ziół przeczyszczających, co zaburza metabolizm.

Fiołek trójbarwny

Popularny bratek to podstawa programu oczyszczania organizmu. Napar z bratka działa przede wszystkim moczopędnie. W związku z tym, że z moczem usuwane są toksyny, wspomaga oczyszczanie organizmu. Z tego względu bratek stosowany jest w kuracjach odchudzających, dla których detoks jest dobrym początkiem. Oczyszczanie organizmu z toksyn to także metoda na pozbycie się trądziku. Napar z bratka stosowany w leczeniu chorób skórnych ma bardzo wysoką skuteczność. Uwaga: początkowo detoks objawia się licznymi wypryskami skórnymi, bo toksyny usuwane są także tą drogą. Bratek ma również działanie napotne, co także wspomaga detoks.

Skrzyp polny

Jest to popularna w Polsce roślina, o ważnych właściwościach dla zdrowia. Napar ze skrzypu polskiego ma silne działanie moczopędne oraz lekkie napotne. Dzięki temu skrzyp stosowany jest w kuracjach detoksykacyjnych. Napar ze skrzypu pomaga nie tylko usunąć toksyny, ale też pozbyć się opuchlizny. Efektem działania detoksykacyjnego jest też zmniejszenie cellulitu. Dodatkowo, skrzyp w niemal „magiczny” sposób wpływa na urodę. Zawarta w tej roślinie krzemionka jest wyjątkowo łatwo przyswajalna, dzięki czemu skrzyp wzmacnia włosy i paznokcie, oraz stymuluje ich wzrost.

Mniszek lekarski

Roślina ta ma bardzo silne działanie oczyszczające organizm. Działa moczopędnie, przez co pomaga usuwać toksyny. Oddziaływuje też na wątrobę i pęcherzyk żółciowy. Wyciąg z liści mniszka lekarskiego pomaga usuwać kamienie żółciowe i zapobiega ich tworzeniu. Stymuluje też usuwanie szkodliwych i zbędnych produktów przemiany materii, nie drażniąc przy tym jelita grubego.

Detoks dla palacza

Jeśli palisz papierosy, zagadnienie oczyszczania organizmu jest dla ciebie szczególnie istotne. Każdego dnia zatruwasz go toksynami, które negatywnie wpływają na jego funkcjonowanie. Jak oczyścić organizm ze szkodliwych substancji?

Najprostsza odpowiedź brzmi: rzuć palenie. Jasne, ale to nie takie proste. Tym razem nie będziemy więc moralizować. Dowiedz się, jak paląc zapewnić sobie maksimum bezpieczeństwa.

Dotleniaj się

Palenie papierosów sprawia, że twój organizm jest niedotleniony. Co to oznacza? Między innymi gorszą pracę mózgu, problemy płucami i układem oddychania. Palacze szczególnie potrzebują więc częstych spacerów. Ruch na świeżym powietrzu jest bezcenny! Uwaga: jeśli mieszkasz w mieście, jak najczęściej staraj się w weekendy spędzać czas poza jego granicami. Wycieczka do lasu to zastrzyk tlenu!

Ruszaj się!

Ruch to zdrowie – szczególnie dla palacza. Aktywność fizyczna pomaga dodatkowo dotlenić organizm, ułatwia także inną formę wyzbywania się toksyn, jaką jest pocenie. Poza tym regularna aktywność fizyczna o umiarkowanym natężeniu pomoże ci wzmocnić układ krążenia i układ oddechowy – oba są u palaczy szczególnie narażone na choroby.

Idź do sauny

Sauna pomaga oczyszczać organizm z toksyn, wzmacnia odporność, usprawnia pracę układu krążenia, świetnie działa na serce. Czy ma wady? Tak – nie jest przeznaczona dla każdego. Zanim pierwszy raz udasz się do sauny, skonsultuj się z lekarzem. Pamiętaj też, żeby do sauny przyzwyczajać się powoli, by organizm nie doznał szoku.

Pij zieloną herbatę

Zielona herbata to bogate źródło przeciwutleniaczy. Dlaczego ich potrzebujesz? U osób uzależnionych od nikotyny w organizmie występuje bardzo wiele wolnych rodników. Nie tylko przyspieszają one starzenie się organizmu, ale mogą także sprzyjać rozwojowi nowotworów. Potrzebujesz więc przeciwutleniaczy, ktore zwalczają wolne rodniki. Także biała i czerwona herbata są bogate w antyoksydanty. Włącz je na stałe do swojej diety, eksperymentuj ze smakami.

Pamiętaj o witaminach

Nadmiar toksyn w organizmie sprawia, że twoje zapotrzebowanie na witaminy i minerały jest zwiększone. Dlatego u nałogowych palaczy tak ważna jest dieta i regularne jedzenie warzyw oraz owoców. W szczególnych przypadkach wspomagaj się też dobrej jakości preparatami witaminowymi.

Sauna dla zdrowia i oczyszczania organizmu

W ojczyźnie sauny – Finlandii, na pięć milionów mieszkańców przypadają 2 miliony kabin sauny. W Polsce ciągle jeszcze uważana jest za luksus – niesłusznie! Pobyt w tym gorącym miejscu to znakomity sposób na poprawienie odporności i oczyszczenie organizmu.

Co to jest, jak to działa?

Niewielkie pomieszczenie ogrzewane specjalnym piecem, wyłożone drewnem, z izolowanymi ścianami i szczelnymi, ale bezpiecznymi drzwiami to właśnie sauna. Klasyczna, fińska odmiana jest miejscem suchym i wyjątkowo gorącym – temperatura osiąga od 60 do nawet 120 stopni Celsjusza! Wytrzymać takie gorąco pomaga właśnie niewielka wilgotność powietrza – od 5 do 20 procent. Odmienne warunki panują w saunie rzymskiej – temperatura 40-50 stopni i kłęby pary (wilgotność przekracza 80%). Ostatnie lata przyniosły również wynalazek sauny infrared, gdzie energia cieplna generowana jest nie przez piec, lecz lampy podczerwieni. Promienie docierają do głębszych partii skóry, najgrzewają mięśnie i stawy, pomagając im się zregenerować.

Wskazania i przeciwwskazania

Sauna jest znakomitym miejscem dla osób, które chcą pokonać stres, bowiem panujące w niej warunki sprzyjają wydzielaniu endorfin – hormonów szczęścia. Powodując wzmożone pocenie, pomaga uwalniać toksyny z organizmu. Wzmaga krążenie krwi i pomaga pokonywać złogi cellulitowe (chociaż sama w sobie nie powoduje spalania tłuszczu). Saunę zaleca się osobom cierpiącym na bóle reumatyczne, choroby dróg oddechowych czy pragnących zahartować organizm – nie bez przyczyny wskazane jest przerywanie seansów zimnym natryskiem. Z sauny nie powinny natomiast korzystać osoby uskarżające się na zaburzenia krążenia i choroby serca, przebywające choroby zakaźne czy infekcje skóry. Oczywiście do przeciwwskazań zalicza się także lęki utrudniające korzystanie z sauny. Wszelkie wątpliwości najlepiej omówić z lekarzem rodzinnym.

Pierwsza wizyta w saunie

Możliwość korzystania z sauny oferuje każdy dobry ośrodek odnowy biologicznej, wiele centrów fitness a nawet niektóre baseny pływackie. Jedno wejście powinno trwać ok. 20 minut. Temperatura w saunie rośnie wraz z wysokością ławki – dlatego ustawia się je schodkowo. Należy więc stopniowo zwiększać temperaturę zmieniając miejsce. Kwadrans po wyjściu z sauny należy uzupełnić ubytek wody – najlepiej pić wodę mineralną niegazowaną o temperaturze pokojowej. Jeśli pokochasz saunę i zechcesz mieć kabinę w swoim domu – możesz z łatwością znaleźć wszystkie niezbędne informacje w magazynach budowlanych. Budowa własnej sauny to wydatek, który zwróci się jej wielbicielom. Ci, którzy lubią skorzystać z niej tylko od czasu do czasu lub nie mają odpowiednich warunków lokalowych – bez problemu znajdą ogólnodostępną saunę niedaleko domu.

Kilka słów o czarnej rzepie, czyli panaceum prababci.


Na początku XX wieku do kosmetyków dodawano niewielkie ilości substancji promieniotwórczych, jednak nie poprawiało to działania tych specyfików. Krótko po wynalezieniu antybiotyków zażywano je ponoć jak cukierki, do czasu kiedy nie pojawiły się zarazki odporne na wszystkie nowoczesne leki. Dziś bez zawstydzenia wracamy do recept naszych prababć.

Cebula i czosnek to rośliny, znane smakoszom i każdemu, komu rozsądek podpowiada, by pierwszych objawów przeziębienia i grypy nie zwalczać syntetycznymi lekami. Inne warzywa, zioła i rośliny korzenne są mniej znane, jednak rosnąca popularność zdrowego trybu życia i profilaktyki chorób metodami tradycyjnymi sprawia, że przepisy z dawnych lat zyskują nową popularność. Dziś przyjrzymy się walorom zdrowotnym czarnej rzepy. Ream more »

Organizm oczyszcza się sam – 4 główne kanały detoksykacji.

W porównaniu z czasami prehistorycznymi, ludzie żyją dziś w bardzo zanieczyszczonym środowisku. Wzrasta średnia długość ludzkiego życia, przybywa jednak chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Pamiętajmy jednak, że już sama ewolucja wyposażyła nasz organizm w broń przeciw zanieczyszczeniom.

Toksyny zanieczyszczające ludzki organizm pojawiają się w nim głównie za sprawą spożywania zanieczyszczonego pokarmu i wody. Lista trucizn w żywności jest długa – od związków powstających wskutek nadmiaru nawozów sztucznych i pestycydów w uprawach, po konserwanty, „polepszacze” czy nawet leki i hormony, którymi faszeruje się zwierzęta hodowane przemysłowo. Nośnikiem trucizn jest też powietrze, zanieczyszczone nie tylko na terenach miejskich – o tym później. Gdyby nie dostosowanie genetyczne organizmu, moglibyśmy mieć trudności z pokonywaniem codziennych wyzwań. Jednak organizm oczyszczają jego własne organy i gruczoły. Wyróżniamy cztery główne drogi detoksykacji organizmu. Ream more »

Zdrowe pobudzenie z zielonej herbaty

Intensywna praca, konieczność działania „na wysokich obrotach” zmusza niekiedy do sięgnięcia po pobudzający napój. Zamiast pić niezdrowe drinki energetyczne i zostawiającą osad na zębach kawę, dobrze jest zaparzyć filiżankę zielonej herbaty. To nie tylko źródło energii, lecz także napój wspomagający oczyszczanie organizmu.

Rosnące zainteresowanie tym napojem sprawiło, że jego właściwości intensywnie badają naukowcy. Okazuje się, że chociaż napar z niefermentowanych liści herbaty chińskiej (Cammelia sinensis) nie jest cudownym lekiem na wszystkie choroby, to jednak zawiera duże ilości przeciwutleniaczy, witamin i soli mineralnych. Ponadto, wyjątkowa mieszanka substancji psychoaktywnych sprawia, że w przeciwieństwie do kawy czy herbaty czarnej, jej zielona odmiana zwiększa koncentrację nie powodując uczucia rozdrażnienia. Ream more »